Kulisy opieki weterynaryjnej na Brussels Stephex Masters: jak Equitom dba o gwiazdy parkurów
Według „The New York Times” podczas tegorocznego Brussels Stephex Masters opiekę weterynaryjną na miejscu zapewni zespół kliniki Equitom, jednego z najważniejszych prywatnych szpitali dla koni w Europie.

Pięciodniowe zawody zakończą się 30 sierpnia konkursem Rolex Grand Prix, a obecność specjalistów pracujących z końmi najwyższej klasy pokazuje, jak dużą rolę w sporcie wyczynowym odgrywa dziś nie tylko leczenie urazu, lecz także jego możliwie wczesne rozpoznanie.
Od skromnej stajni do zaplecza światowego sportu
Equitom powstał w 2002 roku z inicjatywy doktora Toma Mariëna, początkowo korzystając ze zużytego sprzętu przekazanego przez szpitale medyczne. Obecnie klinika działa na terenie otoczonym 15 hektarami zieleni i dysponuje między innymi 150 boksami, pięcioma oddziałami intensywnej terapii, pracownią diagnostyki obrazowej, zapleczem ortopedycznym i okulistycznym, a także urządzeniami do rehabilitacji, w tym aqua-trenerem.
To ważne również z perspektywy właściciela młodego konia sportowego. Rozwój takiego zwierzęcia nie przebiega liniowo: układ ruchu musi stopniowo dostosowywać się do obciążeń, a sygnały przeciążenia mogą być początkowo bardzo subtelne. W mojej praktyce często widzę, że trudność nie polega na całkowitym braku sygnałów, lecz na ich przeoczeniu albo uznaniu za zwykłą „gorszą dyspozycję”.
Weterynaria zespołowa zamiast działania dopiero po urazie
Jak opisuje „The New York Times”, Equitom zapewnia opiekę koniom startującym na najważniejszych zawodach, a jego lekarze pracowali również przy tegorocznych mistrzostwach świata FEI w Akwizgranie. Przed Brussels Stephex Masters klinika przygotowywała się do kolejnego okresu wzmożonej pracy, ponieważ zawody gromadzą dużą koncentrację najlepszych koni i jeźdźców.
Współczesny model opieki coraz wyraźniej opiera się na współpracy wielu specjalistów. W 2021 roku Tom Mariën i Frederik Bruyninx, weterynarz belgijskiej reprezentacji w skokach, współtworzyli Equine Care Group — międzynarodową sieć lekarzy weterynarii i szpitali dla koni działających w Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Według materiału sieć zajmuje się obecnie ponad 100 tysiącami koni rocznie.
Dla konia nie oznacza to po prostu większej liczby badań. Chodzi raczej o połączenie informacji: obrazu diagnostycznego, obserwacji biomechaniki ruchu, historii treningu, reakcji po wysiłku i procesu regeneracji. Jeżeli te dane są wymieniane między członkami zespołu, łatwiej zauważyć zmianę, która pojedynczo mogłaby wydawać się nieistotna.
Co ta wiadomość oznacza dla treningu i zakupu konia
W Equitom wykorzystywane są zaawansowane techniki obrazowania, genetyka, biomechanika, terapie regeneracyjne, sztuczna inteligencja, a od 2020 roku także wysokiej klasy robot oraz rzeczywistość wirtualna. Nie oznacza to, że każdy koń sportowy potrzebuje całego tego zaplecza. Pokazuje jednak kierunek, w którym zmierza profesjonalna hodowla, trening i rehabilitacja: od reagowania na poważny problem do wcześniejszego wychwytywania zmian.
Zwróć uwagę, jak twój koń reaguje po zjeździe z parkuru, po intensywnym skoku treningowym albo po zmianie podłoża. Nie chodzi o to, by każdą różnicę traktować jak zapowiedź kontuzji, lecz by nie ignorować powtarzających się sygnałów: zmiany jakości ruchu, odmiennej pracy w zakręcie, niechęci do określonego ćwiczenia czy wyraźnie dłuższej regeneracji. Takie obserwacje są punktem wyjścia do rozmowy z trenerem i lekarzem weterynarii, a nie samodzielną diagnozą.
Historia kliniki pokazuje też coś, o czym warto pamiętać przy wyborze młodego konia: potencjał sportowy nie powinien być oceniany w oderwaniu od możliwości prowadzenia go przez kolejne etapy obciążeń. Nawet najlepsza technologia nie zastąpi codziennej obserwacji, rozsądnego planu pracy i współpracy między jeźdźcem, trenerem, fizjoterapeutą oraz lekarzem. W sporcie na najwyższym poziomie właśnie ta współpraca staje się jednym z najważniejszych narzędzi ochrony zdrowia konia.