Koń do WKKW: wydolność czy technika skoku na krosie?
Trzy próby, jeden koń, jeden jeździec. Tyle mówi definicja Wszechstronnego Konkursu Konia Wierzchowego i tyle kryje się za pytaniem, które pada przy każdej poważnej transakcji: czy kupujesz konia…

Trzy próby, jeden koń, jeden jeździec. Tyle mówi definicja Wszechstronnego Konkursu Konia Wierzchowego i tyle kryje się za pytaniem, które pada przy każdej poważnej transakcji: czy kupujesz konia wytrzymałościowego z epoki, gdy kros decydował o medalu, czy wszechstronnego półkwi, który odpowiada dzisiejszym wymogom FEI? Rynek weryfikuje szybko. Zanim wyłożysz pięcio- albo sześciocyfrową kwotę w euro za obiecującego sześciolatka, musisz wiedzieć, w jaką gałąź sportu inwestujesz — bo stawki i czas zwrotu różnią się diametralnie.
Format CCI rozrósł się od pierwszych zawodów w formule zbliżonej do dzisiejszej, rozegranych w Paryżu w 1902 roku, przez debiut olimpijski w Sztokholmie w 1912 roku, dopuszczenie cywilów w 1956 i pierwszy start kobiet w 1964, po obecny system konkursów krótkich i długich z gwiazdkami od CCI 1* do najwyższego CCI 5*. Przez ponad sto lat zmieniała się nie tylko mapa tras i geometria przeszkód, ale przede wszystkim typ konia, którym opłaca się startować.
Dawniej liczyła się krew angielska i serce do galopu po bezdrożach. Dziś komisja sędziowska ocenia każdy krok w ujeżdżeniu, każde odbicie na parkurze i cały sposób pokonywania krosu. Wydolność nadal jest warunkiem wejścia do gry, ale sama nie wystarcza. To zmienia całą kalkulację inwestycyjną u podstaw.
Ewolucja profilu konia WKKW: od wytrzymałości do wszechstronności
Mit „WKKW = folblut z marszu” ma swoje źródło w historii, ale nie opisuje współczesnego rynku. W początkach XX wieku, gdy próba terenowa stanowiła główny filtr selekcyjny, pełna krew angielska dawała przewagę szybkościową i wydolnościową na długich dystansach, w zróżnicowanym terenie i przy wymagającym tempie. Ówczesny format premiował konia odpornego na obciążenia aerobowe, zdolnego utrzymać galop przez wiele kilometrów bez gwałtownego spadku energii, niezależnie od tego, jak prezentował się na czworoboku.
Ten model stracił część swojej przewagi wraz ze zmianą proporcji między próbami. Współczesne WKKW podnosi rangę ujeżdżenia i skoków przez przeszkody do poziomu, na którym koń terenowy bez czystego ruchu traci punkty już na czworoboku o wymiarach 20 × 60 metrów, a potem dokłada zrzutki na parkurze. Nie jest to kosmetyczna zmiana w ocenie. To przesunięcie całego środka ciężkości w selekcji.
Rynek wycenił ten proces z pewnym opóźnieniem, ale wycenił go jednoznacznie. Rośnie popyt na konie półkrwi łączące ruch, odwagę i technikę skoku z wystarczającą rezerwą wydolnościową. Klasyczny folblut nadal może być znakomitym sportowcem, zwłaszcza jeśli ma dobry charakter, zdrowy aparat ruchu i właściwe przygotowanie. Nie wystarczy już jednak sam fakt pochodzenia ani naturalna łatwość galopu. Kapitał podąża za tabelą wyników, nie za legendą rodu.
Rynek nie płaci za legendę rodową — płaci za powtarzalność wyniku w trzech próbach.
Skutek jest czysto ekonomiczny. Inwestycja w konia „czysto wytrzymałościowego” to dziś pozycja o podwyższonym ryzyku, ponieważ jego wartość po zakończeniu kariery zależy od jednego, coraz wężej definiowanego atutu. Jeżeli taki koń nie nadrabia braków ruchem i skokiem, grono potencjalnych nabywców szybko się kurczy.
Koń wszechstronny ma szersze zastosowanie. Może rozwijać karierę w WKKW, ale jego cechy pozostają czytelne również dla zawodników skokowych, ujeżdżeniowych czy ambitnych amatorów. To nie oznacza automatycznej gwarancji wysokiej ceny. Oznacza jedynie, że wartość konia nie opiera się na jednym scenariuszu sportowym.
Co zmieniło się w selekcji
W dawnym modelu hodowlanym można było maksymalizować jedną cechę: szybkość, twardość albo odporność na długi wysiłek. Dziś taki wybór jest zbyt kosztowny. Koń, który nie ma wystarczającej jakości ruchu, zaczyna zawodzić na czworoboku. Koń bez odpowiedniej techniki skoku traci wynik na parkurze. Koń bez rezerwy kondycyjnej nie jest w stanie bezpiecznie i skutecznie przejść krosu.
Dlatego predyspozycje konia do WKKW trzeba rozpatrywać jako układ cech, a nie pojedynczy parametr. Liczy się:
- wydolność wystarczająca do utrzymania wymaganego tempa i jakości galopu;
- siła oraz koordynacja potrzebne do pokonywania przeszkód stałych;
- odwaga bez utraty kontroli i bez niepotrzebnego ryzyka;
- regularny, elastyczny ruch pozwalający budować wynik w ujeżdżeniu;
- technika skoku, która pozostawia koniowi margines błędu;
- charakter umożliwiający pracę w różnych środowiskach i przy zmiennym poziomie pobudzenia.
Właśnie dlatego współczesny koń sportowy do WKKW nie powinien być opisywany wyłącznie jako „mocny w terenie”. To za mało precyzyjne i często za mało uczciwe wobec kupującego.
Wydolność fizyczna w próbie terenowej na poziomie CCI
Próba terenowa pozostaje sercem WKKW i jednocześnie najpoważniejszym testem przygotowania fizycznego. Na poziomach CCI 4* i CCI 5* trasa obejmuje wiele kilometrów, a tempo jest wyrażane w metrach na minutę. Przeszkody stałe sprawdzają nie tylko zręczność, lecz także siłę mięśni, równowagę, wydolność aerobową i odporność psychiczną konia.
Tu nie ma miejsca na pełną kompensację słabej kondycji techniką. Koń może być odważny i bardzo ostrożny, ale jeżeli nie ma wystarczającej rezerwy, jakość galopu zacznie spadać. Skróci krok, straci rytm, będzie trudniej utrzymać tempo, a odbicia pod przeszkodami staną się mniej ekonomiczne. Na krosie zmęczenie nie pojawia się wyłącznie na końcu. Często wcześniej zmienia sposób poruszania się konia.
Dla oceny kandydata do sportu ważne są trzy rodzaje wydolności.
- Wydolność tlenowa — zdolność do utrzymania wysiłku przez dłuższy czas bez wyraźnego spadku jakości galopu i bez utraty kontroli nad tempem.
- Siła eksplozywna — moc potrzebna na krótkich odcinkach, przy podjazdach, zmianach rytmu i pokonywaniu przeszkód stałych, gdzie decyduje nie sam rozpęd, lecz jakość odbicia.
- Odporność na powtarzalne obciążenia — zdolność do zachowania poprawnego ruchu i koncentracji po kolejnych wysiłkach, zakrętach, najazdach i lądowaniach.
Wydolność nie jest tym samym co szybkość. Koń może galopować dynamicznie na krótkim odcinku i nadal nie mieć zasobu potrzebnego do utrzymania jakości na całej trasie. Nie jest też tym samym co temperament. Koń bardzo energiczny może wyglądać na niezwykle wydajnego, choć część tej energii zużywa na napięcie i walkę z jeźdźcem.
Jak patrzeć na galop
W treningu konia WKKW kros powinien być oceniany nie tylko przez pryzmat czasu przejazdu. Ważniejsze pytania brzmią: czy koń utrzymuje rytm, czy pozostaje sterowny, czy potrafi wrócić do równowagi po lądowaniu i czy nie traci jakości ruchu wraz z kolejnymi minutami wysiłku?
Dobry galop terenowy ma kilka cech jednocześnie. Jest obszerny, ale nie chaotyczny. Koń potrafi wydłużyć krok, a następnie wrócić do krótszego, bardziej kontrolowanego rytmu. Nie biegnie bezrefleksyjnie na przeszkodę. Zachowuje uwagę i reaguje na półparadę, nawet gdy rośnie zmęczenie.
Właśnie tu ujawnia się różnica między koniem przygotowanym a koniem tylko mocnym fizycznie. Ten drugi może imponować na początku treningu. Ten pierwszy zachowuje jakość decyzji i ruchu, gdy warunki stają się trudniejsze.
Kondycja nie powstaje wyłącznie na krosie
Przygotowanie konia do WKKW wymaga połączenia kilku rodzajów pracy. Jazdy terenowe w zróżnicowanym podłożu, trening galopu, ćwiczenia siłowe, praca nad równowagą i kontrolowane odcinki interwałowe muszą być prowadzone równolegle z ujeżdżeniem i skokami. Nie da się najpierw „zrobić kondycji”, a dopiero później dołączyć techniki, jakby koń był projektem podzielonym na niezależne etapy.
Koń przygotowywany wyłącznie pod kros może stracić lekkość i reakcję potrzebną na parkurze. Z kolei koń pracujący niemal wyłącznie na ujeżdżalni może nie mieć doświadczenia, siły i pewności potrzebnych w terenie. W obu przypadkach problem ujawnia się dopiero wtedy, gdy zawodnik próbuje połączyć wszystkie elementy podczas startu.
Trening powinien więc budować nie tylko parametry fizyczne, ale też możliwość ich wykorzystania. Koń ma umieć galopować, skakać po zmęczeniu, zmieniać długość kroku, zachować równowagę na nierównym podłożu i nadal słuchać jeźdźca. Dopiero taki zestaw można nazwać wydolnością użyteczną w WKKW.
Technika skoku i jakość ruchu jako fundament wyniku
Nowoczesny czworobok i parkur bezlitośnie obnażają braki w technice. Ujeżdżenie na poziomie CCI 3* i wyżej wymaga regularności, elastyczności i wyraźnego zaangażowania zadu. Nie wystarczy „jakoś przejść przez program”. Koń musi umieć utrzymać rytm, reagować na pomoce, zachować prostotę i wykonywać figury bez narastającego napięcia.
W skokach liczą się precyzja, moc odbicia, ostrożność i ekonomia lotu. Nie chodzi o efektowny skok pokazowy, lecz o powtarzalną technikę, która działa także wtedy, gdy koń ma za sobą wymagający kros albo trudny sezon treningowy. Koń, który za każdym razem skacze wysoko, ale zmienia trajektorię, spóźnia reakcję albo ląduje bez równowagi, nie daje zawodnikowi wystarczającego marginesu bezpieczeństwa.
To właśnie tutaj wydolność i technika spotykają się w praktyce. Zmęczony koń nie może nagle tracić kontroli nad przednimi nogami. Nie powinien też ratować każdego odbicia nadmiernym wysiłkiem. Dobra technika zmniejsza koszt energetyczny skoku, a dobra kondycja pozwala tę technikę utrzymać przez cały konkurs.
Jeden wynik nie może maskować trzech braków
Dawniej koń WKKW mógł w pewnym stopniu odrabiać słabszy ruch lepszą wytrzymałością. Dziś każdy błąd techniczny zostaje w wyniku. Zrzutka, wyłamanie, opór czy niedokładność w ujeżdżeniu nie znikają dlatego, że koń wcześniej dobrze przebiegł trasę terenową.
Równanie nie jest już zbudowane wokół jednej próby. Współczesny koń musi ograniczać straty w każdej części konkursu. Dlatego ocena potencjału nie może kończyć się na pytaniu, czy zwierzę odważnie skacze przez przeszkody stałe. Trzeba sprawdzić również, jak porusza się na płaskim, jak reaguje na zmiany tempa i czy potrafi skoczyć technicznie, a nie tylko wysoko.
| Cecha | Koń dawniej ceniony — profil wytrzymałościowy | Koń ceniony dziś — profil wszechstronny |
|---|---|---|
| Wydolność | Bardzo silny atut, często dominujący nad innymi cechami | Nadal konieczna, ale połączona z rezerwą techniczną |
| Ruch ujeżdżeniowy | Akceptowalny mimo przeciętnej jakości | Jeden z podstawowych elementów wyceny |
| Technika skoku | Mogła mieć drugorzędne znaczenie przy dużej przewadze w terenie | Decyduje o możliwości ograniczenia strat na parkurze |
| Praca pod zmęczeniem | Najważniejsza była odporność na długi wysiłek | Liczy się utrzymanie rytmu, równowagi i reakcji |
| Możliwości po karierze | Często ograniczone do wąskiego segmentu | Szersze dzięki cechom przydatnym także w innych dyscyplinach |
| Ryzyko inwestycyjne | Skoncentrowane w jednym dominującym atucie | Rozłożone na kilka cech, choć nadal zależne od zdrowia |
Ta tabela nie opisuje każdego przypadku, ale dobrze pokazuje kierunek zmian. Koń, którego wartość opiera się na trzech atutach jednocześnie, ma większą elastyczność sportową. Łatwiej znaleźć dla niego właściwy program szkoleniowy i potencjalnego nabywcę. Koń jednowymiarowy może być znakomity w określonych warunkach, lecz jego rynek jest węższy.
Ruch, który ma znaczenie użytkowe
W ocenie młodego konia nie należy mylić spektakularnego ruchu z ruchem funkcjonalnym. Wysokie unoszenie kończyn może robić wrażenie podczas prezentacji, ale w WKKW ważniejsze jest to, czy koń potrafi poruszać się regularnie, swobodnie i ekonomicznie. Potrzebuje zarówno ekspresji na czworoboku, jak i możliwości zachowania energii na dalsze próby.
Podobnie jest ze skokiem. Sama wysokość nie rozstrzyga o przydatności konia. Liczy się sposób składania nóg, reakcja na błąd w odległości, stabilność lądowania i umiejętność szybkiego odzyskania równowagi. Młody koń nie musi być jeszcze całkowicie ułożony technicznie, ale powinien pokazywać, że ma do tego warunki fizyczne i psychiczne.
Weryfikacja kondycji i zdrowia w systemie zawodów międzynarodowych
Rynek koni WKKW należy do tych segmentów sportu jeździeckiego, w których stan zdrowia i przygotowanie konia są sprawdzane także w trakcie zawodów. Przeglądy odbywają się w obecności komisji sędziowskiej oraz delegata weterynaryjnego, zgodnie z zasadami obowiązującymi w danym formacie konkursu. Nie jest to pełne badanie kliniczne zastępujące diagnostykę przed zakupem, ale ważny element oceny zdolności konia do kontynuowania rywalizacji.
Międzynarodowe konkursy pod patronatem FEI dzielą się na formaty krótkie i długie, a poziom trudności określają gwiazdki od CCI 1* do CCI 5*. W zależności od poziomu i programu zawodów kontrole weterynaryjne odbywają się przed rozpoczęciem rywalizacji, a po krosie mogą pojawić się dodatkowe procedury oceny przed dopuszczeniem do kolejnej próby.
Jeżeli stan konia budzi wątpliwości, może on zostać skierowany do wyznaczonej strefy oczekiwania, w której weterynarze obserwują jego stan i możliwość dalszego udziału w zawodach. Nie należy jednak opisywać tego procesu jako automatycznego odsiewania koni z ukrytymi kontuzjami ani jako gwarancji prawidłowej regeneracji. Kontrola zawodów ma określony cel: ocenić, czy koń może bezpiecznie kontynuować dany konkurs.
Decyzję o dopuszczeniu do kolejnej próby podejmuje komisja sędziowska, opierając się na ocenie weterynaryjnej i obowiązujących przepisach. Delegat weterynaryjny dostarcza fachowej oceny stanu konia, ale nie zastępuje komisji w formalnej decyzji konkursowej. Nie podejmuje jej również trener ani właściciel.
Kontrola weterynaryjna na zawodach jest ważnym sygnałem o aktualnej dyspozycji konia, ale nie zastępuje badania przed zakupem ani pełnej historii leczenia.
Dla kupującego oznacza to, że aktywna kariera międzynarodowa dostarcza dodatkowego kontekstu, lecz nie daje certyfikatu bezproblemowej przyszłości. Historia startów może pokazać, czy koń regularnie kończył konkursy, czy zdarzały się wycofania i czy pojawiały się sytuacje wymagające dodatkowej oceny. Nie wolno jednak wyciągać z samej obecności albo nieobecności w strefie oczekiwania zbyt daleko idących wniosków diagnostycznych.
Co sprawdzać poza zawodami
Przed zakupem potrzebne jest niezależne badanie weterynaryjne, dopasowane do wieku, poziomu wyszkolenia i planowanej kariery konia. W przypadku zwierzęcia mającego startować na wyższym poziomie szczególne znaczenie ma ocena aparatu ruchu, kopyt, układu oddechowego i ogólnej zdolności do znoszenia obciążeń. Zakres diagnostyki powinien ustalić lekarz weterynarii, a nie sprzedający ani pośrednik.
Warto również przeanalizować:
- pełną historię startów, wycofań i przerw w treningu;
- informacje o przebytych kontuzjach i rehabilitacji;
- sposób powrotu do pracy po zawodach;
- aktualny program treningowy i jego intensywność;
- zachowanie konia w dniu badania, podczas transportu i w nowym miejscu;
- zgodność wyników sportowych z tym, co koń pokazuje obecnie.
Największym błędem jest traktowanie pojedynczego startu jako kompletnego obrazu zdrowia. Koń może przejść zawody bez problemu, a mimo to wymagać dalszej diagnostyki. Może również mieć za sobą trudniejszy okres, który nie przekreśla jego kariery, ale powinien zostać uwzględniony w cenie, programie treningowym i planie ubezpieczenia.
Selekcja konia sportowego: jak ocenić potencjał, nie narrację
Rynek WKKW wciąż produkuje dwa typowe błędy inwestorskie. Pierwszy to kupowanie „po oku”: koń wygląda efektownie na prezentacji, ale jego profil wydolnościowy nie wystarczy do planowanego poziomu krosa, a technika skoku nie obroni wyniku na parkurze. Drugi to kupowanie wyłącznie po rodowodzie, bez sprawdzenia, jak konkretny osobnik odpowiada na wymagania współczesnego systemu FEI.
Rodowód może być wartościową wskazówką, podobnie jak wyniki rodziców i krewnych. Nie zastąpi jednak oceny konkretnego konia. W WKKW różnica między obiecującym materiałem a koniem gotowym do określonego poziomu jest ogromna. Młody koń może mieć znakomite predyspozycje, ale nadal pozostaje projektem szkoleniowym, którego wynik zależy od zdrowia, prowadzenia i dopasowania jeźdźca.
Przed transakcją warto przeprowadzić konia przez kilka filtrów.
1. Sprawdź poziom ujeżdżenia, a nie sam efekt prezentacji.
Oceniaj regularność, reakcję na pomoce, równowagę i możliwość dalszego rozwoju. Koń, który porusza się atrakcyjnie, lecz nie potrafi utrzymać rytmu i koncentracji, może mieć mniejszy potencjał użytkowy, niż sugeruje pierwsze wrażenie.
2. Przeanalizuj skok w różnych sytuacjach.
Jedna efektowna próba nie wystarcza. Warto zobaczyć najazdy z różnych odległości, zmianę tempa, przeszkody o odmiennej budowie i zachowanie po lądowaniu. Technika, której szukasz, powinna być powtarzalna, a nie zależna od idealnego ustawienia.
3. Oceń galop pod kątem ekonomii i kontroli.
Koń do WKKW musi mieć zakres, ale również możliwość skrócenia i powrotu do równowagi. Samo wrażenie szybkości nie mówi, czy zwierzę utrzyma jakość ruchu na całej trasie.
4. Zobacz konia poza ujeżdżalnią.
Praca w terenie pozwala ocenić odwagę, reakcję na nowe podłoże, samodzielność i zdolność do zachowania uwagi. Ważne jest nie tylko to, czy koń skacze, ale czy po skoku nadal pozostaje sterowny.
5. Oddziel dokumenty od interpretacji sprzedającego.
Wyniki, protokoły, paszport, historia leczenia i badania weterynaryjne powinny być analizowane osobno. Opowieść o potencjale może być prawdziwa, ale nie jest dowodem.
6. Dopasuj konia do planowanego poziomu i jeźdźca.
Koń z dużym potencjałem, który wymaga zawodnika o doświadczeniu na wyższym poziomie, nie zawsze będzie dobrym wyborem dla ambitnego amatora. Właściwy koń sportowy to nie ten najbardziej efektowny, lecz ten, którego możliwości odpowiadają realnemu programowi pracy.
W przypadku konia już startującego warto analizować wyniki w każdej próbie osobno. Łączna lokata może ukrywać powtarzający się problem: dobre ujeżdżenie i słaby parkur, świetny kros i duże straty na czworoboku albo regularne błędy wynikające z braku koncentracji. Dopiero rozłożenie konkursu na części pokazuje, gdzie koń naprawdę buduje wartość, a gdzie wymaga dalszej pracy.
Młody koń to prognoza, nie gotowy wynik
Na rynku dominują także konie młode, których nie można oceniać tak samo jak doświadczonych zawodników. W ich przypadku nie ma jeszcze pełnej historii wyników ani wieloletniej dokumentacji zdrowotnej. Kupujący nie nabywa gotowej pozycji, lecz możliwość rozwoju.
To zmienia sposób liczenia ryzyka. Warto zwrócić uwagę na jakość podstawowego ruchu, reakcję na nowe zadania, łatwość uczenia się, sposób regeneracji po treningu i zachowanie w transporcie. Nie należy natomiast przypisywać młodemu koniowi przyszłych sukcesów wyłącznie na podstawie pochodzenia czy pojedynczego udanego przejazdu.
Cena powinna odzwierciedlać nie tylko potencjał, ale też koszt jego sprawdzenia. Koń wymagający długiego, specjalistycznego przygotowania może być znakomitym wyborem dla właściwego programu, ale nie dla każdego budżetu i nie dla każdego zespołu szkoleniowego.
Budżet treningowy jest częścią ceny
Koń kupiony pod WKKW wymaga pracy nad trzema próbami. W praktyce oznacza to konieczność zapewnienia programu obejmującego ujeżdżenie, skoki i kros. Nie zawsze musi to oznaczać trzech oddzielnych trenerów, ale każda z tych dziedzin powinna być prowadzona przez osobę posiadającą odpowiednie doświadczenie.
Oszczędność na jednym elemencie może oznaczać, że koń zacznie rozwijać się jednostronnie. Brak regularnej pracy na płaskim ograniczy wynik w ujeżdżeniu. Niedostateczny trening skokowy zwiększy liczbę błędów na parkurze. Zbyt rzadki i nieprzemyślany kros odbierze koniowi pewność oraz przygotowanie fizyczne.
To koszt, który łatwo przeoczyć podczas zakupu. Cena transakcyjna jest widoczna od razu, natomiast koszt doprowadzenia konia do poziomu docelowego rozkłada się na miesiące i sezony. Dlatego wybór konia do WKKW powinien obejmować nie tylko ocenę cech, ale także odpowiedź na pytanie, czy właściciel ma warunki, czas i zespół do ich rozwinięcia.
Końcowa kalkulacja
Pytanie „wydolność czy technika skoku” jest źle postawione. Współczesne WKKW nie premiuje żadnej z tych cech kosztem drugiej. Premiowany jest koń, który w każdej z trzech prób traci minimalną liczbę punktów i zachowuje zdolność do bezpiecznej pracy przez cały konkurs.
Koń wyłącznie wytrzymałościowy nie odpowiada już pełnemu profilowi współczesnej dyscypliny. Koń wyłącznie skokowy nie przejdzie skutecznie krosa na wyższym poziomie. Koń wyłącznie ujeżdżeniowy przegra w terenie, niezależnie od jakości programu na czworoboku. Wydolność jest fundamentem, ale technika, ruch i charakter decydują o tym, czy fundament utrzyma całą konstrukcję.
Racjonalna inwestycja w konia WKKW to dziś wybór zwierzęcia o profilu trójkątnym: z potwierdzoną albo wiarygodnie prognozowaną wydolnością, techniką skoku dającą szansę na czysty parkur i ruchem pozwalającym budować wynik w ujeżdżeniu. Do tego dochodzą zdrowie, psychika, możliwość regeneracji i dopasowanie do jeźdźca.
Kontrola weterynaryjna podczas zawodów może dostarczyć cennych informacji o aktualnej dyspozycji, ale nie zastępuje badania przed zakupem. Wyniki startów są ważniejsze niż sama narracja, lecz również trzeba czytać je w całości, a nie wybierać jednego efektownego przejazdu. W przypadku młodego konia najważniejsze staje się rozpoznanie jakości materiału i kosztu jego rozwoju.
Dobry pośrednik nie szuka konia idealnego, bo taki koń istnieje głównie w ogłoszeniach. Szuka konia, którego cechy odpowiadają planowanemu poziomowi, którego zdrowie zostało rzetelnie sprawdzone i którego rozwój ma ekonomiczny oraz sportowy sens. Wydolność i technika nie są dwoma biegunami. To dwie kolumny tej samej tabeli — a współczesne WKKW wymaga, by żadna z nich nie była wyraźnie krótsza od drugiej.