primehorses.

Profesjonalne jeździectwo od stajni po parkur.

Rynek i aukcje

Prowizja pośrednika przy sprzedaży konia: na co uważać?

Prowizja pośrednika przy sprzedaży konia najczęściej wynosi 10% ceny transakcyjnej. To jednak zwyczaj rynkowy. Nie stawka narzucona przez ustawę. Nie taryfikator. Nie automatyczne prawo pośrednika do pieniędzy.

Prowizja pośrednika przy sprzedaży konia: na co uważać?

Problem zaczyna się wtedy, gdy strony ustalają wszystko ustnie. Koń zostaje pokazany. Pojawia się kupujący. Dochodzi do transakcji. Dopiero później pada pytanie: kto właściwie wykonał pracę, kiedy powstało prawo do prowizji i kto zapłacił za transport, badania, boks oraz przygotowanie konia?

Na rynku jeździeckim nadal działają relacje, telefony i wiadomości wysyłane bez precyzyjnych ustaleń. Przy spokojnej transakcji może to wystarczyć. Przy sporze nie wystarcza. Liczy się zakres umocowania, moment zawarcia umowy, źródło kontaktu z kupującym i treść uzgodnień dotyczących kosztów.

Mit 10 procent. Zwyczaj nie zastępuje umowy

W Polsce przyjęło się, że pośrednik otrzymuje około 10% ceny sprzedaży konia. Ta wartość funkcjonuje jako norma środowiskowa. Nie ma jednak jednolitej, prawnie wiążącej tabeli prowizji dla pośredników jeździeckich.

Strony mogą ustalić inną stawkę. Mogą zastosować kwotę stałą. Mogą połączyć wynagrodzenie podstawowe z premią za osiągnięcie określonej ceny. Mogą też ustalić prowizję malejącą albo rosnącą zależnie od wyniku transakcji.

Przykład jest prosty:

  • cena sprzedaży wynosi 50 000 zł;
  • prowizja wynosi 10%;
  • wynagrodzenie pośrednika wynosi 5 000 zł, jeżeli umowa nie przewiduje dodatkowego podatku VAT albo innych opłat.

Nie wolno jednak przyjmować, że 10% zawsze oznacza kwotę końcową. Trzeba ustalić, czy jest to wartość brutto, czy netto. Trzeba wskazać, kto jest płatnikiem VAT, jeśli pośrednik prowadzi działalność gospodarczą. Trzeba też zapisać, od jakiej podstawy liczona jest prowizja.

Podstawa może obejmować:

  • samą cenę konia;
  • cenę konia powiększoną o wyposażenie;
  • cenę wraz z transportem;
  • kwotę zapłaconą w ratach;
  • cenę wynikającą z późniejszej sprzedaży konia osobie wskazanej przez pośrednika.

To nie są detale redakcyjne. To mechanika rozliczenia.

Kiedy prowizja rzeczywiście się należy?

Jeżeli umowa pośrednictwa nie stanowi inaczej, wynagrodzenie powinno być związane z doprowadzeniem do zawarcia transakcji dzięki działaniom pośrednika. Sam fakt, że pośrednik zna właściciela albo kiedyś pokazał konia, nie rozstrzyga sprawy.

Trzeba oddzielić trzy sytuacje:

1. Pośrednik znalazł kupującego i doprowadził do transakcji.

Związek między działaniem a sprzedażą jest wyraźny. Prawo do prowizji powinno być zapisane wraz z terminem płatności.

2. Pośrednik tylko przekazał numer telefonu.

Zakres pracy jest węższy. Nadal może powstać prawo do wynagrodzenia, ale musi wynikać z uzgodnień. Nie należy dopisywać pełnej prowizji po fakcie.

3. Kupujący znał konia wcześniej i sam skontaktował się ze sprzedającym.

Pośrednik musi wykazać, jaki był jego udział w transakcji. Sama obecność przy oględzinach nie zawsze oznacza wykonanie pośrednictwa.

W umowie określ moment powstania prawa do prowizji. Najbezpieczniej powiązać go z podpisaniem umowy sprzedaży albo z zaksięgowaniem zapłaty. Jeżeli płatność jest podzielona na raty, rozliczenie także powinno być podzielone albo jasno przypisane do konkretnego terminu.

10% to punkt odniesienia. Nie odpowiedź na pytanie, za co dokładnie pośrednik ma otrzymać pieniądze.

Umowa pośrednictwa sprzedaży konia. Minimum, bez którego rośnie ryzyko

Umowa pośrednictwa sprzedaży konia nie wymaga co do zasady szczególnej formy aktu notarialnego. Forma pisemna jest jednak potrzebna z jednego powodu: porządkuje dowody.

W umowie trzeba opisać przedmiot pracy. Nie wystarczy zdanie, że pośrednik ma sprzedać konia. To zbyt szerokie. Zakres powinien wskazywać konkretne czynności:

  • przygotowanie ogłoszenia;
  • wykonanie albo zamówienie materiału filmowego;
  • selekcję potencjalnych kupujących;
  • organizację jazdy próbnej;
  • koordynację badań weterynaryjnych;
  • negocjowanie ceny;
  • organizację transportu;
  • udział w podpisaniu dokumentów;
  • przekazanie paszportu i dokumentacji medycznej.

Następnie zapisz dane identyfikujące konia. Nazwa. Numer paszportu. Numer transpondera, jeżeli jest dostępny. Właściciel. Aktualne miejsce pobytu. Cena wyjściowa. Minimalna cena akceptowana przez sprzedającego.

Ten ostatni punkt ma znaczenie operacyjne. Pośrednik bez wyraźnego umocowania nie powinien samodzielnie obniżać ceny, przyjmować zaliczki ani składać wiążących oświadczeń w imieniu właściciela. Jeżeli ma negocjować, określ granice. Jeżeli ma podpisać umowę, udziel odpowiedniego umocowania.

Klauzule, które powinny znaleźć się w dokumencie

Dobra umowa nie musi być długa. Musi być precyzyjna. Powinna odpowiadać na poniższe pytania:

  • Kto jest właścicielem konia i kto zleca pośrednictwo?
  • Czy pośrednik działa na rzecz sprzedającego, kupującego, czy obu stron?
  • Czy pośrednik ma wyłączność?
  • Jak długo obowiązuje umowa?
  • Jaka jest wysokość prowizji?
  • Czy prowizja jest liczona od ceny brutto czy netto?
  • Czy doliczany jest VAT?
  • Kiedy powstaje prawo do wynagrodzenia?
  • Kto płaci prowizję?
  • Czy prowizja należy się także po zakończeniu umowy?
  • Kto pokrywa transport, badania, pobyt w stajni i przygotowanie konia?
  • Czy pośrednik może przyjmować zaliczki?
  • Czy pośrednik ma obowiązek informować o wszystkich ofertach?
  • Jak można wypowiedzieć umowę?
  • Co dzieje się w razie odstąpienia od sprzedaży?

Szczególnie istotna jest klauzula dotycząca okresu po zakończeniu współpracy. Bez niej może powstać spór, czy sprzedaż dokonana kilka tygodni później nadal wynikała z działań pośrednika. Z drugiej strony zbyt szeroki zapis może próbować objąć każdą przyszłą transakcję z osobą, która kiedykolwiek widziała ogłoszenie.

Zakres czasowy powinien być ograniczony. Trzeba wskazać, że prowizja dotyczy kupującego przedstawionego przez pośrednika albo kupującego, z którym pośrednik prowadził udokumentowane negocjacje.

Wyłączność zmienia układ sił

Umowa wyłączna blokuje właścicielowi możliwość sprzedaży z pominięciem pośrednika albo przez innego agenta. Może być uzasadniona, jeśli pośrednik rzeczywiście inwestuje w promocję, przygotowanie konia i selekcję rynku.

Wyłączność bez obowiązków po stronie pośrednika jest inną konstrukcją. Właściciel oddaje kontrolę, ale nie otrzymuje określonego poziomu pracy.

Jeżeli ma obowiązywać wyłączność, zapisz:

  • minimalną liczbę prezentacji lub działań marketingowych;
  • termin przygotowania ogłoszenia;
  • sposób raportowania kontaktów;
  • zasady prowadzenia oględzin;
  • warunki rozwiązania umowy;
  • konsekwencje braku aktywności pośrednika.

Nie wystarczy zapis o aktywnej promocji. To nie jest mierzalne. Liczy się czynność, termin i dokumentacja.

Konflikt interesów. Trener nie zawsze jest neutralnym doradcą

Trener często zna konia najlepiej poza właścicielem. Zna jego reakcję na pomoce. Widzi jakość galopu. Ocenia zmianę nogi, pracę grzbietu, reakcję na półparadę i sposób pokonywania szeregu. Może wykryć problem, którego nie zobaczy osoba oglądająca konia przez kilkanaście minut.

To duża wartość. Jednocześnie trener może znajdować się w konflikcie interesów.

Jeżeli trener reprezentuje kupującego, a jednocześnie otrzymuje prowizję od sprzedającego, kupujący powinien o tym wiedzieć przed rozpoczęciem negocjacji. Jeżeli trener sprzedającego rekomenduje konkretnego konia klientowi, trzeba ustalić, czy otrzyma wynagrodzenie za transakcję.

Konflikt nie polega wyłącznie na samym pobieraniu pieniędzy. Problemem jest brak informacji. Kupujący podejmuje decyzję, zakładając, że otrzymuje niezależną ocenę. Tymczasem doradca może być zainteresowany zamknięciem transakcji.

Jak rozdzielić role?

Najczytelniejszy model wygląda następująco:

  • trener prowadzi ocenę użytkową i analizę dopasowania konia do jeźdźca;
  • weterynarz wykonuje badanie przedzakupowe;
  • pośrednik organizuje kontakt i przebieg transakcji;
  • prawnik albo osoba kompetentna analizuje umowę;
  • kupujący otrzymuje informację o każdym wynagrodzeniu związanym ze sprzedażą.

Jedna osoba może pełnić kilka funkcji. Nie może jednak ukrywać tego faktu. Jeżeli trener negocjuje cenę, przygotowuje konia do prezentacji i pobiera prowizję, wszystkie elementy trzeba opisać.

Nie przyjmuj ogólnego zapewnienia, że trener działa w interesie klienta. Ustal, kto go wynagradza. Ustal, za co. Ustal, czy wynagrodzenie zależy od ceny albo od samego zawarcia transakcji.

Objawy ryzyka przy doradztwie trenerskim

Zwiększ czujność, gdy:

  • trener odradza niezależne badanie weterynaryjne;
  • nie chce ujawnić, od kogo otrzymuje wynagrodzenie;
  • naciska na szybki przelew zaliczki;
  • przedstawia tylko jedną opinię o stanie konia;
  • bagatelizuje historię kulawizn, leczenia albo przerw w treningu;
  • nie pozwala skontaktować się z poprzednim właścicielem;
  • sam ustala cenę, warunki i termin płatności;
  • odmawia wpisania prowizji do umowy.

To nie przesądza o nieuczciwości. Pokazuje brak kontroli nad procesem. Kontrolę trzeba odzyskać dokumentem.

Doradca może znać biomechanikę konia. To nie znaczy, że automatycznie reprezentuje interes finansowy kupującego.

Ukryte koszty pośrednictwa przy sprzedaży konia

Prowizja jest tylko jednym składnikiem kosztu. W praktyce spory często dotyczą opłat dodatkowych. Koń przebywa w stajni treningowej. Jest przygotowywany do prezentacji. Jedzie na badanie. Czeka na transport. Właściciel dowiaduje się o kosztach dopiero po sprzedaży.

Trzeba rozdzielić trzy grupy wydatków.

Koszty przygotowania

To praca wykonywana przed prezentacją:

  • trening skokowy;
  • korekta kucia;
  • pielęgnacja;
  • przygotowanie materiału filmowego;
  • sesja zdjęciowa;
  • start kontrolny;
  • wynajem placu albo hali;
  • przygotowanie dokumentacji.

Jeżeli koszt ma obciążać właściciela, zapisz stawkę albo sposób wyliczenia. Przy treningu może to być stawka za jazdę. Przy pobycie w stajni — stawka dzienna lub miesięczna. Przy transporcie — kwota wynikająca z faktury przewoźnika albo wcześniej zaakceptowany limit.

Koszty transakcyjne

Obejmują wydatki związane z samym procesem:

  • badanie przedzakupowe;
  • dodatkowe badania obrazowe;
  • tłumaczenia dokumentów;
  • transport krajowy lub zagraniczny;
  • ubezpieczenie przewozu;
  • opłaty bankowe;
  • przygotowanie dokumentów;
  • czasowe utrzymanie konia po zawarciu umowy.

Nie zakładaj, że koszt badania zawsze ponosi kupujący. Tak często się rozlicza, ale strony mogą ustalić inaczej. Najpierw określ płatnika. Później określ zakres badania i procedurę akceptacji kosztu.

Koszty utrzymania

To najbardziej problematyczna grupa. Koń może pozostawać w stajni przez kilka tygodni. W tym czasie powstają koszty boksu, paszy, obsługi, treningu i kowala.

Umowa powinna wskazywać:

  • dzienną albo miesięczną stawkę;
  • datę rozpoczęcia naliczania;
  • osobę zatwierdzającą dodatkowe zabiegi;
  • sposób dokumentowania wydatków;
  • moment zakończenia naliczania;
  • odpowiedzialność za koszty w razie wycofania konia ze sprzedaży.

Brak takiego zapisu otwiera drogę do roszczeń trudnych do zweryfikowania. Pośrednik może twierdzić, że poniósł koszty utrzymania. Właściciel może kwestionować ich wysokość. Obie strony tracą czas. Spór dotyczy nie tylko pieniędzy, ale również tego, czy dana czynność była konieczna.

Tabela rozliczeń

Element rozliczeniaCo trzeba ustalićTypowy błąd
ProwizjaStawka, podstawa, VAT, termin zapłatyPrzyjęcie, że 10% oznacza zawsze kwotę brutto
TransportPłatnik, przewoźnik, limit kosztówZlecenie przewozu bez akceptacji ceny
Badanie weterynaryjneZakres, płatnik, zgoda na rozszerzenieDodatkowe badania zamówione bez uzgodnienia
Pobyt w stajniStawka dzienna lub miesięcznaNaliczanie kosztów bez daty początkowej
TreningLiczba jazd, stawka, cel pracyRozliczanie ogólnego przygotowania bez zakresu
MarketingFilm, zdjęcia, ogłoszenia, promocjaKoszty reklamy ujawnione dopiero przy fakturze
ZaliczkaOdbiorca, charakter, warunki zwrotuPrzelew na konto osoby bez umocowania

Umowa sprzedaży konia a odpowiedzialność za wady

Pośrednictwo nie zastępuje umowy sprzedaży. To dwa różne dokumenty i dwa różne zakresy odpowiedzialności.

Umowa sprzedaży konia podlega ogólnym przepisom Kodeksu cywilnego, w tym zasadzie swobody umów określonej w art. 353¹ KC oraz przepisom dotyczącym sprzedaży z art. 535 KC. Strony mogą szczegółowo określić cechy konia, jego przeznaczenie, stan zdrowia, poziom wyszkolenia i znane ograniczenia.

Nie opisuj konia wyłącznie jako sportowego. To za mało. Zapisz parametry, które mają znaczenie dla decyzji kupującego:

  • przeznaczenie do skoków, ujeżdżenia albo WKKW;
  • poziom wyszkolenia;
  • aktualną wysokość przeszkód pokonywanych w treningu i zawodach;
  • historię startów;
  • znane kontuzje;
  • przebyte zabiegi;
  • ograniczenia treningowe;
  • zachowanie podczas transportu i badań;
  • wymagany poziom jeźdźca;
  • informacje o narowach, jeżeli są znane sprzedającemu.

Opis ma być zgodny ze stanem faktycznym. Nie zastępuje badania weterynaryjnego. Nie należy też wpisywać ogólnych zapewnień o pełnej zdrowotności, jeżeli nie wynikają z aktualnej dokumentacji.

Zgodnie z przedstawionymi zasadami odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady fizyczne konia obowiązuje przez 2 lata od wydania zwierzęcia kupującemu. Zakres odpowiedzialności zależy od okoliczności, treści umowy, charakteru wady oraz wiedzy stron. Nie każda późniejsza kontuzja oznacza wadę istniejącą przy wydaniu.

Dlatego dokumentacja ma znaczenie. Zachowaj:

  • wyniki badania przedzakupowego;
  • zdjęcia i nagrania z dnia oględzin;
  • korespondencję dotyczącą stanu konia;
  • listę przekazanych dokumentów;
  • protokół wydania;
  • potwierdzenie przekazania paszportu;
  • informacje o lekach i ograniczeniach ruchowych.

Badanie przedzakupowe nie zamyka wszystkich tematów

Badanie weterynaryjne pozwala ocenić stan konia w określonym dniu i przy określonym zakresie diagnostyki. Nie daje gwarancji braku przyszłych problemów.

Kupujący powinien sam zdecydować, czy potrzebuje:

  • badania klinicznego;
  • oceny ortopedycznej;
  • próby zgięciowej;
  • diagnostyki obrazowej;
  • badania układu oddechowego;
  • oceny serca;
  • badań dodatkowych wynikających z przeznaczenia konia.

Koń do sportu wyczynowego wymaga innego poziomu analizy niż koń do rekreacji. Inne jest ryzyko. Inna wartość użytkowa. Inna cena błędu.

Pośrednik może koordynować badanie. Nie powinien wybierać zakresu wyłącznie według kosztu albo wygody sprzedającego. Kupujący powinien znać lekarza wykonującego badanie i mieć możliwość przekazania mu własnych pytań.

Aukcje koni sportowych. Prowizja zapisana w regulaminie

Aukcja działa inaczej niż sprzedaż bezpośrednia. Organizator publikuje regulamin. Uczestnik akceptuje zasady rejestracji, licytacji, płatności, odbioru konia i opłat dodatkowych.

Prowizja aukcyjna nie jest tym samym co indywidualna prowizja agenta. Płaci się za udział w systemie aukcyjnym, promocję wydarzenia, obsługę licytacji i organizację transakcji. Konkretne zasady wynikają z regulaminu danej aukcji.

Przykładowo w regulaminie Jesiennej Aukcji Koni w Janowie Podlaskim z 2016 roku określono prowizję organizatora na poziomie 8% netto powiększone o 23% VAT od wylicytowanej ceny. Występowała także opłata wpisowa w wysokości 500 zł brutto. To przykład konkretnego regulaminu. Nie uniwersalna stawka dla wszystkich aukcji.

Przed zgłoszeniem konia albo udziałem w licytacji sprawdź:

1. Opłatę wpisową.

Ustal, czy jest zwrotna. Sprawdź, czy obejmuje boks, katalog, transport wewnętrzny albo wyłącznie rejestrację.

2. Prowizję organizatora.

Zobacz, czy podano wartość netto, brutto czy netto powiększone o VAT.

3. Podstawę naliczenia.

Może nią być cena wylicytowana. Mogą dojść opłaty za dodatkowe usługi.

4. Termin płatności.

Aukcja może wymagać zapłaty natychmiast po zakończeniu licytacji albo w krótkim terminie wskazanym w regulaminie.

5. Zasady odbioru konia.

Sprawdź, od kiedy naliczany jest koszt pobytu i kto organizuje transport.

6. Procedurę reklamacyjną.

Ustal, do kogo kieruje się zgłoszenie dotyczące niezgodności dokumentacji albo stanu konia.

7. Warunki wycofania konia.

Regulamin może ograniczać możliwość rezygnacji po zakwalifikowaniu zwierzęcia do aukcji.

8. Obowiązki po sprzedaży.

Dotyczą między innymi zapłaty, odbioru, dokumentów i przekazania odpowiedzialności.

Aukcja nie usuwa potrzeby badania dokumentów. Nie usuwa też potrzeby oceny konia. Presja licytacji skraca czas reakcji. Dlatego limit finansowy trzeba ustalić przed wejściem do licytacji. Nie po uzyskaniu najwyższego numeru.

Regulamin aukcji jest częścią mechanizmu ceny. Czytaj go przed licytacją, nie po zakończeniu.

Sprzedaż konia za granicę. Prowizja to dopiero początek

Zakup konia za granicą zwiększa liczbę elementów transakcji. Dochodzi transport międzynarodowy, dokumentacja, ubezpieczenie, różnice walutowe, ustalenie miejsca wydania i odpowiedzialność za konia w drodze.

Pośrednik powinien wskazać, które czynności wykonuje samodzielnie. Inaczej nie wiadomo, czy jego prowizja obejmuje tylko znalezienie konia, czy również pełną obsługę importu.

Ustal osobno:

  • wyszukanie ofert;
  • weryfikację sprzedającego;
  • oględziny na miejscu;
  • udział w badaniu;
  • tłumaczenie dokumentów;
  • wybór przewoźnika;
  • organizację transportu;
  • ubezpieczenie;
  • obsługę płatności;
  • odprawę i formalności;
  • odbiór konia w Polsce.

Nie łącz tych kosztów w jednym ogólnym punkcie. Jeżeli pośrednik pobiera 10% prowizji, nie oznacza to automatycznie, że w tej kwocie znajduje się transport, badanie i obsługa dokumentów. Musi to wynikać z umowy.

Przy płatności w euro albo innej walucie zapisz kurs przeliczenia. Wskaż dzień, według którego jest liczony. Określ, kto ponosi koszt przelewu zagranicznego. Mały błąd w zapisie może zmienić wartość rozliczenia, zwłaszcza gdy cena konia jest wysoka.

Jak ograniczyć spór o prowizję?

Spór najczęściej nie powstaje dlatego, że strony nie znają słowa pośrednictwo. Powstaje dlatego, że używają go w różnym znaczeniu.

Dla właściciela pośrednik mógł tylko opublikować ogłoszenie. Dla pośrednika — przeprowadził pełną prezentację, negocjacje i obsługę kupującego. Dla kupującego — trener był doradcą, a nie agentem sprzedającego.

Trzeba zamknąć te różnice na początku.

Praktyczna sekwencja wygląda tak:

1. Zidentyfikuj właściciela i osobę uprawnioną do sprzedaży.

2. Ustal, kto zleca pośrednictwo.

3. Zapisz, kogo reprezentuje pośrednik.

4. Wprowadź cenę wyjściową i minimalną.

5. Określ prowizję oraz podatek VAT.

6. Wypisz wszystkie koszty dodatkowe.

7. Ustal moment powstania prawa do prowizji.

8. Zdefiniuj kupującego przedstawionego przez pośrednika.

9. Ustal okres obowiązywania ochrony po zakończeniu umowy.

10. Zapisz zasady rozwiązania współpracy.

11. Udokumentuj prezentacje, oferty i negocjacje.

12. Przed wydaniem konia podpisz protokół przekazania.

Dokumentacja kontaktów nie powinna służyć do budowania presji. Ma ustalić fakty. Kiedy wysłano ofertę. Kto ją otrzymał. Kto organizował oględziny. Kto prowadził rozmowy o cenie. Kiedy podpisano umowę.

Jeżeli pośrednik nie chce potwierdzić podstawowych warunków na piśmie, nie zaczynaj od przekazania konia, paszportu ani zaliczki. Najpierw zamknij model współpracy.

Właściciel, kupujący i pośrednik. Trzy różne interesy

Sprzedający chce uzyskać cenę możliwie wysoką i zamknąć transakcję bez kosztów po swojej stronie. Kupujący chce nabyć konia odpowiedniego użytkowo i zdrowotnie, bez nieujawnionych obciążeń. Pośrednik chce doprowadzić do transakcji i otrzymać wynagrodzenie.

Te cele mogą się zbiegać. Nie muszą.

Pośrednik nie powinien samodzielnie rozstrzygać sporów dotyczących stanu konia. Nie zastępuje lekarza weterynarii. Nie powinien też przedstawiać własnej oceny jako dokumentacji medycznej. Trener może ocenić impuls, rytm, przepuszczalność, zakres ruchu i zaangażowanie zadu. To ocena użytkowa. Nie diagnoza.

Przy koniu sportowym trzeba rozdzielić cztery płaszczyzny:

  • wartość rynkową — ile rynek może zapłacić;
  • wartość użytkową — co koń realnie wykonuje;
  • ryzyko medyczne — jakie są znane i możliwe ograniczenia;
  • koszt transakcji — prowizja, badania, transport, podatki i utrzymanie.

Pośrednik może wpływać na każdą z tych płaszczyzn. Dlatego jego rola musi być opisana. Bez tego kupujący nie wie, czy słucha niezależnego doradcy, przedstawiciela sprzedającego, czy osoby zainteresowanej samym zamknięciem sprzedaży.

Co powinno znaleźć się w końcowym rozliczeniu?

Po sprzedaży wystaw dokument albo przygotuj pisemne rozliczenie. Powinno zawierać:

  • dane stron;
  • identyfikację konia;
  • cenę sprzedaży;
  • wysokość prowizji;
  • informację o VAT;
  • koszty dodatkowe;
  • potrącone zaliczki;
  • termin i sposób płatności;
  • numer rachunku;
  • potwierdzenie przekazania dokumentów.

Nie mieszaj ceny konia z kosztami usług. Cena sprzedaży powinna być jedną pozycją. Prowizja drugą. Transport trzecią. Pobyt w stajni czwartą. Taki układ pozwala sprawdzić, czy naliczenie jest zgodne z umową.

Jeżeli kupujący płaci część ceny bezpośrednio sprzedającemu, a część pośrednikowi, musi to wynikać z dokumentów. W przeciwnym razie rośnie ryzyko nieporozumienia dotyczącego zapłaty ceny i odpowiedzialności za środki.

Nie przekazuj pieniędzy osobie, która nie wykazała umocowania do ich przyjęcia. Dotyczy to zaliczki, zadatku i pełnej ceny. Sprawdź, czy rachunek należy do strony umowy albo czy umowa wyraźnie dopuszcza płatność na rzecz pośrednika.

Podsumowanie decyzji przed podpisaniem

Prowizja pośrednika przy sprzedaży konia może wynosić 10%. Może wynosić mniej. Może wynosić więcej. Sama liczba nie rozwiązuje problemu.

Najpierw trzeba ustalić, co pośrednik robi. Później, dla kogo działa. Następnie, kiedy powstaje prawo do wynagrodzenia. Na końcu — kto ponosi koszty dodatkowe i jak są dokumentowane.

Największe ryzyko tworzą cztery elementy:

  • ustalenia wyłącznie ustne;
  • brak informacji o podwójnej roli trenera;
  • nieokreślone koszty utrzymania i przygotowania;
  • prowizja opisana bez podstawy naliczenia i terminu płatności.

Zastosuj prostą zasadę. Każde zobowiązanie finansowe musi mieć trzy parametry: kwotę albo sposób wyliczenia, termin oraz płatnika. Każda rola musi mieć zakres. Każda decyzja dotycząca zdrowia i użytkowości konia powinna być oddzielona od interesu prowizyjnego.

Wtedy pośrednictwo działa jak narzędzie. Bez tych zapisów staje się źródłem sporu.

Najczęściej zadawane pytania

Czy pośrednik zawsze ma prawo do 10% prowizji od sprzedaży konia?
Nie, 10% to jedynie zwyczaj środowiskowy. Strony mogą dowolnie ustalić wysokość wynagrodzenia, formę płatności oraz podstawę, od której prowizja jest liczona.
Co powinno znaleźć się w umowie pośrednictwa sprzedaży konia?
Umowa powinna określać zakres czynności pośrednika, dane konia, wysokość prowizji, zasady rozliczania kosztów dodatkowych, moment powstania prawa do wynagrodzenia oraz warunki rozwiązania współpracy.
Kto powinien ponosić koszty badania weterynaryjnego przed zakupem?
Strony mogą ustalić to dowolnie w umowie. Choć często koszty te pokrywa kupujący, nie jest to sztywna zasada i kwestia ta powinna zostać wyjaśniona przed przystąpieniem do badania.
Czy pośrednik może przyjmować zaliczki w imieniu właściciela?
Pośrednik może to robić tylko wtedy, gdy posiada wyraźne umocowanie od właściciela konia. Przed przekazaniem jakichkolwiek środków należy sprawdzić, czy umowa dopuszcza płatność na rzecz pośrednika.
Jakie ryzyko wiąże się z wyłącznością pośrednika?
Umowa na wyłączność blokuje właścicielowi możliwość sprzedaży konia przez inne osoby. Aby była bezpieczna, powinna określać konkretne obowiązki pośrednika, takie jak liczba prezentacji czy sposób raportowania działań marketingowych.